|
Znów Hrabal. A ja w miłym szoku
|
Muszę powiedzieć, że
zobaczyłem w teatrze coś, w co nie mogłem uwierzyć. Nieznana mi bliżej aktorka
w reżyserii nieznanej mi bliżej reżyserki wystawiła Hrabala (nie znoszę
hrabalowszczyzny w polskich teatrach) w dodatku w postaci monodramu, więc byłem
przekonany, że wieczór będzie stracony. (Monodram w wyk. Barbary
Szcześniak - "Wesela w domu"). I jestem w szoku. Dawno nie
byłem na tak dopracowanym, tak profesjonalnym, tak głębokim przedstawieniu.
Jedna wykonawczyni - a
miałem wrażenie, że gra 8 aktorek.
Dwa reflektory - a miałem
wrażenie, że zatrudnili oświetleniowców z filmu.
Do tego film amatorski z prowincjonalnego
wesela, pozbawiony fonii, co powoduje, że zaczął wydzielać się opar absurdu,
jako przerywnik w monodramie - a miałem wrażenie, że to Fellini i Forman razem
wzięci użyczyli swojego talentu.
Barbara Szcześniak jest
fenomenalna. Raz brzydka, raz piękna. Raz dziewczyna, raz starsza pani. Niby
neutralna wobec postaci, ale tak przyciągająca emocjonalnie, że hej.
Popłakałem się przy
powieści, która znam (nie podejrzewałem się o to).
Hrabala znam, "Wesela w domu" - znam: jedna z najlepszych biografii
(auto w pewnym sensie) jakie powstały w literaturze. I dałem się zaskoczyć,
wciągnąć, czułem, że jestem w środku jakiegoś filmu.
Katarzyna Raduszyńska (reż.)
zadbała, żeby grał każdy szczegół; dopracowanie co do epoki, realiów
czechosłowackich imponujące. Szkoda, że na przedstawieniu
w ramach przeglądu monodramów w Starej Prochowni w Warszawie, gdzie wystawiono tę
rzecz (oryginalnie - w Powszechnym w Łodzi) było tak mało osób.
Data publikacji: 2008-04-18
|
|
Komentarze
2008-12-22 - Stanislaw Chmiel - Blog o Helenie Vondrackovej - www.stanislawchmiel.bblog.pl
Czesto tam gdzie prawdziwa sztuka i wartosci jest mala publika. Przychodza tylko wybrani, ci bardziej inteligentni chcialoby sie powiedziec. Gratuluje doznan! Przykre, ze gdyby dac przecietnemu czlowiekowi wybor biletu na koncert Dody czy opisana sztuke wybralbyten pierwszy. Ja osobiscie ten drugi. Jest jednak wyjatek. Gdyby ktos mi zaproponowal bilet na Helene Vondrackova lub Hrabala to tym razem i ja bym wybral to pierwsze. Jednak nie porownam Heleny do Dody bo bardzo bym Ja obrazil. Wrecz juz wydaje mi sie, ze przez fakt umieszczenia Dody obok Heleny tutaj juz cos jest nie tak. Cos (ktos) nie pasuje. Helena pasuje z pewnoscia. Doda - jest w tym polaczeniu "najslabszym ogniwem". Musi odejsc... i powinna.
|
|
|
|

 Dziecko ma już rok!
Wrzenie świata ma rok. 10.09.10 otworzyliśmy księgarnię i mam nadzieję, że jej nie zamkniemy. W dzisiejszym warszawskim "Co jest Grane" (w dziale...
|
|